Komisarz UE ds. zdrowia Olivér Várhelyi opublikował aktualne informacje na temat: LinkedIn w tym tygodniu pod tytułem “Nowe produkty, nowe zagrożenia: europejskie przepisy dotyczące tytoniu muszą być dostosowane do przyszłości” ujmował w ramy kolejny krok Brukseli w sprawie polityki dotyczącej tytoniu i nikotyny jako ochronę młodzieży. Twierdzi w nim, że celem UE jest ’”pokolenie wolne od tytoniu i nikotyny do 2040 r.” i że Komisja Europejska jest “szeroko konsultując” aby obywatele mogli wyrazić swoją opinię na temat przyszłości kontroli tytoniu.
Oba twierdzenia są fałszywe i oba służą temu samemu celowi: wzmocnieniu narracji, która pozwala Komisji uzasadniać ograniczenia dotyczące mniej szkodliwych produktów nikotynowych, które od lat próbuje wprowadzić.
Celem nigdy nie było bycie wolnym od nikotyny
Várhelyi napisał: “Nasz cel pozostaje jasny: do 2040 roku pokolenie wolne od tytoniu i nikotyny”.” Dwa akapity dalej, w tym samym poście, w jednym z jego własnych punktów opisuje plan Komisji jako “Bliżej pokolenia wolnego od tytoniu do 2040 r.”. Gdyby cel był tak jasny, jak twierdzi się w reklamie, nie trzeba by było podawać dwóch różnych nazw w jednym poście na LinkedIn.
Prawdziwy mandat pochodzi z Plan Europy na rzecz walki z rakiem, przyjętej w 2021 roku. Wyznaczała ona cel, jakim było pokolenie wolne od tytoniu do 2040 roku, zdefiniowane jako mniej niż 5% populacji używającej wyrobów tytoniowych. Nikotyna nigdy nie została wpisana w ten cel z prostego powodu: sama nikotyna nie zabija ludzi, zabija ich spalanie. Chodzi konkretnie o spalanie tytoniu w papierosach, które wytwarza substancje smoliste i toksyny będące przyczyną większości chorób związanych z paleniem. Mniej szkodliwe produkty nikotynowe przerywają to powiązanie na różne sposoby: urządzenia typu heat-not-burn zawierają tytoń, ale go nie spalają, więc nie wytwarzają dymu; waporyzatory i woreczki nikotynowe nie zawierają tytoniu lub w ogóle go nie wytwarzają. To jest cała przesłanka leżąca u podstaw redukcji szkód.
To właśnie Várhelyi, w swojej własnej osobie, Oświadczenie z okazji Światowego Dnia Bez Tytoniu w maju 2026 r. zmieniono nazwę na “pokolenie wolne od tytoniu” do “pokolenie wolne od tytoniu i nikotyny”.” Jeden z komisarzy dodał słowo, a wraz z nim składane e-papierosy, woreczki nikotynowe i podgrzewany tytoń stały się celem, którego nigdy nie zrealizowali. Efektem jest traktowanie każdego produktu nikotynowego tak, jakby niósł ze sobą takie samo ryzyko jak papieros, podczas gdy cała baza danych dotycząca redukcji szkód wyrządzanych przez tytoń mówi coś przeciwnego.
Nauka się myli (według Várhelyiego)
We wrześniu 2025 r. Várhelyi tweetował To “nikotyna…powoduje raka”.” Cancer Research UK, FDA i WHO zgodnie twierdzą, że sama nikotyna nie jest czynnikiem rakotwórczym: ryzyko zachorowania na raka w wyniku palenia wynika ze spalania tytoniu, a nie z zawartej w nim nikotyny. Po krytyce Várhelyi nie wycofał się z tego stwierdzenia. Zmienił je na nikotynę. “przyczynia się do rozwoju raka” rewizja, która nadal błędnie interpretuje naukę.
Ale Várhelyi na tym nie poprzestał. W pisemna odpowiedź posła do Parlamentu Europejskiego Kristoffera Storma, Várhelyi stwierdził, że bezdymne produkty nikotynowe “nie zmniejszaj ryzyka zdrowotnego” w porównaniu z papierosami, co jest sprzeczne z opiniami organów ochrony zdrowia w Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech oraz FDA, które uznają znaczną redukcję ryzyka dla palaczy, którzy przechodzą na papierosy. Komisja potrzebowała dowodów na poparcie swojego stanowiska, że nowe produkty nikotynowe niosą ze sobą ryzyko “porównywalne do palenia” badanie, na którym się opierał, również nie utrzymało się: badacz tytoniu Peter Hajek zauważył, że artykuł zaprzeczył własnym źródłom, na które się powoływał, które wykazało, że produkty nikotynowe niespalane niosą ze sobą mniejsze ryzyko w porównaniu z paleniem papierosów.
“Szerokie konsultacje” (pod warunkiem, że wszyscy się zgodzą)
Várhelyi napisał również, że Komisja Europejska “prowadzi szerokie konsultacje w celu zapewnienia, że obywatele, młodzież, pracownicy służby zdrowia, naukowcy, władze publiczne, społeczeństwo obywatelskie i przedsiębiorstwa będą mogli wyrazić swoją opinię na temat przyszłych ram kontroli tytoniu w UE”.” W praktyce konsultacje są prowadzone w taki sposób, że odpowiedź nie ma większego znaczenia.
Konsultacje własny kwestionariusz traktuje papierosy, e-papierosy, woreczki nikotynowe i tytoń podgrzewany jako jedną kategorię, jakby wszystkie niosły ze sobą takie samo ryzyko. Dla każdego, kto rozumie różnicę między dymem a parą, takie ujęcie utrudnia udzielenie uczciwej odpowiedzi. Brzmi to mniej jak autentyczne konsultacje, a bardziej jak droga do konkluzji, którą Komisja osiągnęła już przed ich rozpoczęciem.
To już się zdarzyło co najmniej raz. Kiedy Komisja przejrzane odpowiedzi Wcześniejsza runda konsultacji w sprawie tych samych ram prawnych zignorowała około 891,4 tys. respondentów sprzeciwiających się dalszym ograniczeniom. Jeśli tak stało się z opiniami publicznymi ostatnim razem, nic w projekcie obecnych konsultacji nie sugeruje, że ta runda będzie traktowana inaczej.
Bruksela nie może mieć wszystkiego
A “"jasne"” cel i “"szeroki"” Konsultacje nie mogą być jednocześnie prawdziwe. Jeśli cel jest już ustalony, konsultacje są formalnością. Jeśli konsultacje są rzeczywiste, cel powinien móc się zmieniać w zależności od tego, co mówią ludzie.
Post Várhelyiego ironicznie kończy się hashtagiem: #EUHaveYourSay. Jednak żadna liczba przesłanych odpowiedzi nie zaspokoi ankiety stworzonej w celu uzyskania jednej odpowiedzi.