Sprzeczności w raporcie oceniającym TPD: chybianie celu, atak…

Ten Raport z oceny TPD miał na celu dostarczenie obiektywnej, opartej na danych oceny tego, czy dyrektywa UE w sprawie wyrobów tytoniowych skutecznie chroni zdrowie publiczne i umożliwia UE osiągnięcie celu wyeliminowania dymu tytoniowego do 2040 r. 

W raporcie twierdzi się natomiast, że program TPD odniósł sukces, mimo że wskaźnik rozpowszechnienia palenia w UE ledwo wzrósł z 28% w 2012 roku do 24% obecnie. W tym żałosnym tempie Unia jest na dobrej drodze do osiągnięcia celu, jakim jest osiągnięcie stanu wolnego od dymu tytoniowego do 2040 roku (rozpowszechnienie poniżej 5%), o około 70 lat. Raport przedstawia jednak ostrzeżenia zdrowotne, zakazy dotyczące mentolu i ograniczenia marketingowe w ramach TPD jako skuteczne, argumentując, że wymagają one jedynie “uzupełnienia” poprzez rozszerzenie zakresu alternatywnych rozwiązań. 

Ten sposób argumentacji ignoruje matematykę i wprowadza zakazy dotyczące aromatów, zakazy dotyczące jednorazowych papierosów elektronicznych i inne ograniczenia dotyczące bezpieczniejszych produktów nikotynowych jako rozwiązanie, traktując je niemal jak papierosy.

Projekt lobbysty podszywający się pod analizę

Największym sygnałem ostrzegawczym raportu jest jego autorstwo. Zamiast neutralnej analizy, była to zlecone konsorcjum kierowanemu przez Europejską Sieć Zapobiegania Paleniu (ENSP), organizacji finansowanej przez Vital Strategies Michaela Bloomberga, globalnego sponsora kampanii na rzecz ograniczania szkód. 

ENSP od dawna lobbuje za wprowadzeniem całkowitego zakazu e-papierosów, saszetek i innych produktów. Pomimo oczywistego konfliktu interesów w przeprowadzeniu tej analizy, ENSP otrzymało 3 miliony euro z pieniędzy podatników UE stworzyć “badanie”, które idealnie odzwierciedlałoby ich listę życzeń dotyczących prohibicji, budząc poważne wątpliwości o niezależności i przejrzystości.

To, co powinno być zrównoważoną oceną, brzmi jak aktywizm. Podczas gdy miliony byłych palaczy twierdzą, że alternatywy pomogły im rzucić palenie, Bruksela płaci swoim przeciwnikom za dyktowanie narracji.

Główna sprzeczność raportu

Podstawowa wada raportu leży w jego niespójnej logice: podkreśla on stagnację postępów w ograniczaniu palenia w ramach dyrektywy w sprawie wyrobów tytoniowych, a jednocześnie reaguje, zwracając uwagę na alternatywne produkty nikotynowe, które odniosły spektakularny sukces w ograniczaniu rozpowszechnienia palenia w wielu państwach członkowskich. 

Podczas gdy UE stoi w miejscu, Szwecja, Czechy i Grecja pokaż, w jaki sposób zapewnienie dostępu do bezpieczniejszych alternatyw, ich przystępności cenowej i atrakcyjności przyspiesza postęp w dążeniu do osiągnięcia celów wolnych od dymu tytoniowego:

Szwecja jest europejskim pionierem w dziedzinie redukcji szkód, osiągając wskaźnik rozpowszechnienia palenia wśród dorosłych na poziomie 3,71 TP4T: prawdziwie wolne od dymu społeczeństwo, 16 lat przed celem UE na 2040 rok. Ten sukces wynika z dziesięcioleci nieograniczonego dostępu do snusu, a także szybkiego wzrostu popularności nowoczesnych saszetek nikotynowych i e-papierosów, które pomogły dorosłym palaczom przestawić się na inne nawyki, jednocześnie generując wskaźniki chorób i zgonów związanych z paleniem znacznie poniżej średniej UE.

Czechy odnotowały najszybszy spadek liczby palaczy w Europie, redukując ich liczbę o 23% w ciągu zaledwie trzech lat (z 30% w 2021 r. do 23% w 2024 r.). Utrzymując przystępną cenę i brak opodatkowania e-papierosów oraz dbając o dostępność smaków, Czechy pokazały, jak pragmatyczna polityka przyspiesza rzucanie palenia, nie demonizując jednocześnie opcji o zmniejszonym ryzyku.

Grecja, niegdyś kraj z największą liczbą palaczy w Europie, radykalnie zmieniła kurs, zmniejszając rozpowszechnienie o 14% między 2021 a 2024 rokiem (z 42% do 36%), co oznacza około 600 000 mniej palaczy. Komunikacja ryzyka oparta na badaniach naukowych w połączeniu z tanimi, atrakcyjnymi alternatywami umożliwiła dorosłym skuteczną zmianę, przekształcając kulturowy bastion papierosów w sukces w zakresie redukcji szkód.

Kraje te udowadniają prostą prawdę: gdy organy regulacyjne priorytetowo traktują zmianę przepisów, a nie prohibicję, liczba palaczy spada najszybciej.

Czas na prawdziwe rozwiązania

Komisja Europejska musi uświadomić sobie rzeczywistość, wsłuchać się w głos nauki i przestać odrzucać redukcję szkód wywołanych tytoniem (THR) jako jedynie “narrację branży”, ignorując jednocześnie doświadczenia milionów byłych palaczy. Dyrektywa TPD3 powinna chronić dorosłych przed niebezpieczeństwem, ich przystępną ceną i smakami, zamiast utożsamiać znacznie bezpieczniejsze produkty ze śmiertelnymi papierosami. 

Redukcja szkód to nie tylko teoria, to przynosi realne rezultaty w całej Europie. Czas, aby Bruksela nadrobiła zaległości, a nie podążała za prohibicjonistycznymi dogmatami.

Udział

Zapisz się do naszego Newslettera

Inna tabela

Może kanał mediów społecznościowych?

Działaj teraz!

Wapowanie może uratować 200 milionów istnień. 2022 to rok, w którym ta szansa stanie się rzeczywistością. Podnieś swój głos. Dołącz do naszej kampanii. 

Dołącz do nas

E-papierosy mogą uratować 200 milionów ludzi, a aromaty odgrywają kluczową rolę w rzuceniu palenia. Jednak decydenci chcą ograniczyć aromaty, albo nawet całkowicie je zakazać, sprawiając, że nasze wysiłki na rzecz polożenia kresu zgonom związanych z paleniem mogą pójść na marne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

pl_PLPL