Kiedy Komisja Europejska mówi o “Lepsze regulacje,Obiecuje mądrzejsze prawo, większą przejrzystość i centralną rolę obywateli. W praktyce jednak zwykli ludzie, którzy poświęcają czas na udział w konsultacjach UE, często odkrywają coś zupełnie innego: ich głosy są marginalizowane, dyskredytowane lub po prostu ignorowane. Światowy Sojusz Waperów (WVA) właśnie odpowiedział na wniosek Komisji. wezwanie do przedstawienia dowodów w wytycznych dotyczących lepszego stanowienia prawa, aby podkreślić prosty przekaz: nie można nazwać czegoś “lepszym”, jeśli wyklucza się ludzi, którzy ponoszą konsekwencje.
Obywatele nie są polem do zaznaczenia
Jako ruch konsumencki, WVA reprezentuje dziesiątki tysięcy użytkowników mniej szkodliwych produktów nikotynowych w całej Europie. Wielu z nich zrezygnowało z palenia na rzecz waporyzacji lub woreczków nikotynowych i chce, aby ich doświadczenia miały wpływ na kształtowanie polityki UE. Uczestniczą w konsultacjach, piszą do swoich posłów do Parlamentu Europejskiego i przyłączają się do kampanii, ponieważ UE wyraźnie zachęca obywateli do udziału.
Coraz powszechniejsze jest jednak przekonanie, że te działania traktowane są jako formalność. Konsultacje publiczne i wezwania do przedstawienia dowodów zbyt często traktowane są jako czynności administracyjne, które należy “odhaczyć”, a nie jako autentyczna próba wysłuchania opinii obywateli. Gdy odpowiedzi są zgodne z tym, co Komisja już chciała zrobić, są mile widziane jako “wsparcie”. Gdy nie, są po cichu ignorowane lub postrzegane jako mniej uzasadnione.
Dla WVA nie jest to szczegół proceduralny – to problem demokratyczny. Jeśli ludzie poświęcają czas i energię na uczestnictwo, a ich poglądy są odrzucane z powodu niewygody, dlaczego mieliby się angażować? System lepszego stanowienia prawa, który demotywuje obywateli, nie spełnia swojego podstawowego zadania.
Od konsultacji do pieczątki
Nasze doświadczenie w polityce dotyczącej tytoniu i nikotyny pokazuje, jak to się przekłada na praktykę. Konsultacje, oceny skutków i raporty ewaluacyjne to obowiązkowe kroki, które Komisja Europejska musi przeprowadzić, a które mają kształtować opcje polityczne. Zamiast tego, często wydają się one być sporządzane po podjęciu kluczowych decyzji politycznych i wykorzystywane do uzasadnienia obranej linii, a nie do jej kwestionowania.
W kilku dokumentach dotyczących tytoniu i nikotyny, obywatele i grupy konsumenckie zgłosiły liczne odpowiedzi sprzeciwiające się zaostrzeniu ograniczeń dotyczących mniej szkodliwych alternatyw, takich jak waporyzacja i woreczki nikotynowe. Zamiast skłaniać do ponownego przemyślenia, sprzeciw ten jest często bagatelizowany: respondenci są określani jako “związani z branżą”, fałszywi lub boty, ich doświadczenia z rzucaniem palenia traktowane są jako anegdotyczne, a propozycje pozostają w zasadzie niezmienione.
Formalny proces pozostaje, ale jego duch zostaje wydrążony. To, co powinno być kompasem, staje się pieczątką.
Oczernianie obywateli w celu ich uciszenia
Szczególnie niepokojącym zjawiskiem jest sposób, w jaki niektórzy aktorzy próbowali zdyskredytować całe grupy respondentów. Podczas konsultacji w sprawie dyrektywy w sprawie opodatkowania wyrobów tytoniowych tysiące Europejczyków, korzystając z oficjalnych kanałów UE, twierdziło, że wyższe podatki na bezpieczniejsze produkty nikotynowe szkodzą zdrowiu publicznemu, zmuszając ludzi do powrotu do papierosów lub na nielegalne rynki. Dobre podsumowanie odpowiedzi można znaleźć tutaj. Tutaj.
Jednak zamiast poważnie zająć się tymi argumentami, pojawiła się narracja, że wiele z tych odpowiedzi było “fałszywych”, zaplanowanych lub nielegalnych.
A Śledztwo w sprawie „oczyszczania powietrza” Ujawniono, jak mało znana organizacja pozarządowa przyczyniła się do powstania tej historii, przedstawiając zwykłych obywateli jako “astroturf” lub „przykrywki przemysłu” tylko dlatego, że sprzeciwiali się decyzjom Komisji. Ta kampania oszczerstw nie tylko obrażała jednostki; stanowiła wygodną wymówkę do umniejszania ich poglądów i wygląda na to, że Komisja Europejska to kupuje. Skoro można już nazwać ludzi marionetkami, nie trzeba już słuchać, co naprawdę mówią.
Co powinno oznaczać lepsze regulacje
W naszym piśmie do Komisji argumentujemy, że wytyczne dotyczące lepszego stanowienia prawa muszą powrócić do swojego głównego celu: uczynienia prawa UE zarówno skuteczniejszym, jak i bardziej demokratycznym. Wymaga to większego, a nie mniejszego zaangażowania obywateli.
Dla waperów i użytkowników innych produktów nikotynowych o obniżonym ryzyku te kwestie proceduralne mają bardzo realne konsekwencje. Gdy obywatele są wykluczani, polityka dotycząca waporyzacji, saszetek lub produktów typu heat-not-burn jest kształtowana przez tych, którzy nigdy ich nie używali – lub którzy są im ideologicznie przeciwni. W ten sposób kończymy z zakazami aromatów, wygórowanymi podatkami i ograniczeniami, które ignorują doświadczenia milionów osób, które rzuciły palenie dzięki tym alternatywom.
Ale nie chodzi tu tylko o nikotynę. Jeśli można zignorować udział społeczeństwa w jednym obszarze, można go zignorować w innych. Dziś może to być redukcja szkód; jutro może to być żywność, alkohol, transport lub prawa cyfrowe. System lepszego stanowienia prawa, który pozwala instytucjom na wybieranie, co jest ważne dla obywateli, jest niebezpieczny dla wszystkich.
Światowy Sojusz Vaperów będzie nadal wzmacniać głos konsumentów i bronić ich prawa do bycia wysłuchanym w kwestiach polityki, która kształtuje ich życie. W miarę jak zbliżamy się do kolejnej rundy przepisów dotyczących tytoniu i nikotyny na mocy dyrektywy TPD, nadszedł czas, aby Komisja udowodniła, że hasło ’wypowiedz się’ to coś więcej niż slogan i że jest gotowa słuchać, nawet gdy obywatele ośmielają się wyrażać sprzeciw.