W ramach programu finansowania byłego burmistrza Nowego Jorku Michaela Bloomberga, który rzekomo ma na celu globalne ograniczenie używania tytoniu, znaczna część środków zostanie przeznaczona “na ograniczenie używania tytoniu w krajach o niskich i średnich dochodach (LMIC)”, co ironicznie jest dokładnym przeciwieństwem osiągnięć tego ruchu.
Na początku tego roku Bloomberg Philanthropies ogłoszony Grupa miałaby przeznaczyć 15 420 milionów TP na globalną redukcję używania tytoniu, z czego 15 280 milionów TP miałoby rzekomo zostać przeznaczone na pomoc krajom o niskich i średnich dochodach w walce z używaniem tytoniu. Jednak strategie redukcji szkód wywołanych paleniem tytoniu (THR) promowane przez grupę są dobrze udokumentowane i hamują tempo rzucania palenia.
W odpowiedzi na ogłoszenie Bloomberga, komunikat prasowy World Vapers' Alliance (WVA) wyjaśnił, że biorąc pod uwagę wrogość grupy wobec produktów tytoniowych redukujących szkody, zwolennicy wapowania niestety spodziewają się dalszych kampanii dezinformacyjnych, sprzecznych z nauką, skierowanych przeciwko redukcji szkód. Niezależnie od tego, czy będą one częścią celowego ataku, czy dobrze zamierzonej, ale dezinformującej kampanii, spodziewane jest, że te pieniądze wyrządzą znacznie więcej szkody niż pożytku.
W rzeczywistości Bloomberg komunikat prasowy określono, że $140 milionów zostanie przeznaczone na walkę z wapowaniem wśród nastolatków w USA, ale nie wspomniano o poprzednim $160 milionów Dotacja miała na celu zakazanie aromatów w e-papierosach. To tragiczne, biorąc pod uwagę niezliczone recenzowane badania i ekspertów ds. rzucania palenia, którzy wciąż powtarzają, że aromaty odgrywają kluczową rolę w motywowaniu dorosłych palaczy do przejścia na bezpieczniejsze alternatywy.
Przeczytaj cały tekst Tutaj